Najgorszy dotychczasowy dzien w Indiach. Rano obudzilismy sie z lekkim kacem, ktory potem okazal sie byc prawdopodobnie zatruciem. Fakt - dzien wczesniej zjedlismy troche dziwnych rzeczy, ale oczywiscie wydawalo sie ze nic nam nie bedzie. Na nasze szczescie w nieszczesciu prawie caly dzien bylismy w drodze, przez co w samochodzie spalismy przez kilka godzin. Goraczka, bol glowy, rozwolnienie, Monika to samo za wyjatkiem rozwolnienia co wcale nie jest lepsze, bo lepiej sie pozbyc z organizmu tego, co mu zaszkodzilo. O ile mielismy zestaw lekow na zatrzymanie rozwolnienia o tyle nikt nie pomyslal ze byc moze przydalo by sie je takze czasem wywolac...
Poznym popoludniem dojechalismy do...
C.D.N.
(Rafal)
piątek, 2 listopada 2007
31 pazdziernika - Bikaner - Kuri
Autor:
Rafał
o
17:18
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6 komentarzy:
Czesc:) tu Iwona, czytam wasze zapiski i jestem z jednej strony przerazona a z drugiej - chcialbym zlapac jakis samolot i dolaczyc do Was!! Jak spedziliscie Halloween?? czy to w ogole obchodza w Indiach??
A ta swiatynia szczurow??? hm... zycze wam zdrowia, bo to chyba teraz wam sie bardzo przyda :) pozdrawiam, iwona z BABSI :)
no dobra, czekalam tylko na taki opis ;) bo od wielu osob juz slyszalam sporo o Indiach, szczegolnie od mojej szwagierki (czy tak sie nazywa siostra meza?), ale raczej w barwach brod, smrod i ubostwo. Ciagle targowanie sie, namolnosc duzo gorsza niz turecka ;) i te dzieci... zebrzace dzieci. Ponoc paskudnie. czekam na opowiesci o tej "mistycznej" stronie Indii! trzymam kciuki za Was! Moni nie daj sie zatruciom!
AM
Alicja je co raz czesciej.
Przeszlismy wlasnie na jedzenie co godzine.
Mama ma dzis globusa i podwyzszona temperature.
Alicja ma wedlug Mamy podwyzszona temperature.
Powody?
Przewialo ja na spacerze?
Wizyta prątkujących gosci?
Mama ma zmartwina mine.
"Napierdala mnie tak glowka! Boze, Alusiu..."
kochani dajcie znac jak waszeorganizmy i gdzie jestescie. mam nadzieje, ze zdezynfekowaliscie sie po tym zatruciu jakims porzeadnym alkoholem : ) bardzo chcialabym byc tam z wami.....trzymam kciuki za dalsze etapy
Nojek
Rany! Spodziewalam sie z kazdym dniem coraz bardziej entuzjastycznych informacji a tu... Ale najbardziej niepokojace sa te kilkudniowe przerwy... no ale domyslam sie ze tam pewnie z tzw. 'cywilizacja' nienajlepiej... Ale kurcze blade! Po takim niepokojacym... niedokonczonym watku to szybciutko powinniscie napisac ze juz jest ok!!! Czekam bo sie martwie! Buziaki i powodzenia!
trzymajcie sie tam cieplutko kochani, no i wlasnie, chcemy wiecej! gdzie jestescie? jak sie macie?
Prześlij komentarz