piątek, 2 listopada 2007

30 pazdziernika - Bikaner

Jedziemy samochodem na zwiedzanie miasta Bikaner i okolic. Na pierwszy ogień idzie
Świątynia Szczurów czyli Karni Mata w miejscowości Deshnok około 30 km od Bikaneru.
Jedno z tych miejsc, których się nie mogłam doczekać. Głównie ze względu na rzesze szczurów. które miały biegać po całej świątyni, do której wchodzi się oczywiście bez butów...

Wchodzimy do okazałej, marmurowej budowli. Rzeczywiście szczury są wszędzie, choć nie aż tak dużo, jak się spodziewałam. Biegają, śpią w kątach, pod krużgankami, piją mleko z wielkich mis. Podobno ujrzenie białego szczura przynosi szczęście. Stworzonka te tworzą doskonałą symbiozę z licznymi robakami i gołębiami, mimo to przeżycie nie jest aż tak straszne.
W Indiach szczury cieszą się dużym szacunkiem, szczur występuje między innymi na każdym obrazie przedstawiającym boga pomyślności - Ganeshę.

Atmosfera w świątyni oraz na poprzedzającym ją sporym dziedzińcu jest niezwykła. W kącie siedzi kilku Hindusów i gra na bębnach, do tego zawodzą jakąś niezwykłą pieśń, która wywołuje we mnie niepokój i fascynację zarazem.

Dlaczego szczury? Według legendy Karni Mata, mistyczka żyjąca w XIV w. będąca wcieleniem bogini Durgi poprosiła Boga Śmierci Jamę o przywrócenie życia synowi pewnego męrdca. Kiedy Jama odmówił, Karni Mata w gniewie rzuciła przekleństwo: odtąd nikt z wieszczów i przyszłych świętych nie dostanie się w ręce Jamy. Ich dusze wcielają się najpierw w ciała szczurów, aby potem dopiero móc odrodzić się w ludzkiej postaci.

Wracamy do Bikaneru i zwiedzamy fort.

1 komentarz:

Unknown pisze...

Ja chcialbym sie cos dowiedziec o tej swiatyni szczurow. I jakies zdjecia tez by sie przydaly:)
Poniewaz nie dajecie znaku zycia od 31szego, to albo wasz durchfall spowodowal wasze wyproznienie DO KONCA, pozostawiajac tylko szkielet i skore, lub... coraz bardziej wam sie podoba i zgodnie z teoria Ani, wsiakliscie...