Logistyka na lotnisku w Delhi to temat odrębny. Spedzilismy tu 7 godzin. Najpierw 3 godziny w resting roomie (calkiem przyzwoitej sali, gdzie mozna w spokoju posiedziec, zdrzemnac sie, poczytac, napic sie herbaty czy zjesc, a nawet poogladac telewizje), potem w hali odlotow. Wiekszosc lotow jest opozniona, przypuszczamy, ze w wyniku takiej a nie innej organizacji hinduskiej. Check in nalezy rozpoczac 3 godziny przed wylotem, bo trzeba odstac swoje w gigantyczych kolejkach i pokazac paszport lub bilet niezliczonej ilosci rozstawionych w roznych miejscach pracownikow lotniska. Nasz lot takze przesuwa sie o 1,5 h, w rezultacie startujemy 2 h pozniej.
środa, 21 listopada 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz